Prosta filozofia rajstopek

Psychologowie trąbią na alarm: większość myśli człowieka, to negatywne myśli na własny temat! Jesteśmy mistrzami świata w pomniejszaniu swojej wartości i w samokrytyce. Afirmujemy zatem swoje życie ciągłym powtarzaniem przekonań typu: „ale ze mnie idiota”, „jestem nieudacznikiem”, „prześladuje mnie pech”, „nie potrafię” itp. Do tego dorzućmy poczucie winy oraz, że „nie jestem godzien” i mamy pełen wachlarz kompleksów w portfolio, a depresja już czeka przed drzwiami i przebiera nogami. Silnym elementem wpływającym na to jak siebie postrzegamy i jak zaniżamy poczucie własnej wartości, są inni…

Wysłuchałem niedawno takiej oto historii:

Pierwszoklasista Maciuś wymyślił sobie, że pójdzie do szkoły w rajstopkach. Mama starała się mu to wyperswadować, że może niekoniecznie jest to dobry pomysł, że inne dzieci mogą się z niego śmiać, że może lepiej nie, lecz jak grochem o ścianę. – Mamusiu, ale ja chcę w rajstopkach!… – No to dobrze zakładamy jutro rajstopki do szkoły, jak tam sobie chcesz.

Następnego dnia mama odbiera Maciusia ze szkoły, dowiaduje się, że dzieci bardzo się z niego podśmiewały i żartowały sobie, więc mówi – i co, dzieci jednak śmiały się z ciebie? – Nie mamusiu, dzieci nie śmiały się ze mnie, śmiały się z rajstopek!…

Zaskoczenie? Raczej tak… 🙂  Maciuś w tym jednym zdaniu powiedział wszystko. Jakże powszechne jest obawianie się tego, co inni o nas pomyślą, jak nas ocenią, co o nas mówią. Przeistaczamy się dla nich w kogoś, kto ma im odpowiadać, dopasować się do ich gustów, wyobrażeń i stereotypów „poprawności”, „dobrego wychowania”, co wypada, czego nie wolno, co należy itd. Tych „innych” reprezentują tutaj dzieci.

Z drugiej strony, jak bardzo mocno bierzemy wszystko do siebie, jak on spojrzał na mnie, jak się zwrócił, skrzywił, że coś zauważył, albo nie zauważył czegoś, a co teraz o mnie pomyśli itd. A przecież nie wiemy co za czyimś zachowaniem się kryje, a tym bardziej co ktoś myśli. Te osądy produkujemy sobie sami. To wytwór naszej wyobraźni, którą symbolizują tutaj rajstopki. Nikt, tak naprawdę, nie wie co w drugim człowieku siedzi. Widzimy tylko jego wierzchnie okrycie. Ludzie nie śmieją się z ludzi, tylko z tego co o ludziach sądzą. To są ich wyobrażenia. A oni widzą tyko rajstopki…

Odpowiedź

Adres e-mail nie będzie publikowany.Wymagane pola są oznaczone. *